- Może to jakieś czary? – zastanawiały się dzieci. czyżby któraś
wróżka zabrała je wszystkie ze sobą na zaczarowaną wyspę?
Ależ skąd? To ani czary, ani wróżki! Ptaki siedziały sobie
cichutko na dachu remizy strażackiej. Miny miały nietęgie. Otuliły się
własnymi skrzydłami i ani w głowie im były radosne świergoty i wesołe fruwanki.
Pewnego dnia, gdy drzemały smętnie, niespodziewanie dla wszystkich
na sam środek kryjówki wyfrunęła sikorka Lola i zawołała:
- Mam pomysł! Lećmy do lasku, do Pani Sowy i poprośmy ją o
kostiumy z naszego letniego przedstawienia. Są kolorowe i piękne! A do tego
cieplutkie! Gdy Pani Zima nas w nich zobaczy, pomyśli, że już zbliża się orszak
Wiosny i pora się zbierać do powrotu na Zimową Wyspę!
- Ktoś ma inny pomysł? - zapytał dziadzio Ludwik. A gdy odpowiedziała
mu cisza, zakrzyknął: - W drogę! I cała hałastra sikorek wystrzeliła jak z
procy, obierając kurs na pobliski lasek.
Następnego dnia w miasteczku zrobiło się kolorowo, jakby
zakwitły wiosenne kwiaty.
- A co to za Ptaki Dziwaki tu latają? – wołały dzieci!
- Patrzcie, patrzcie, mają ubranka i krawaciki!
- Ooooo, jakie to słodkie!
- Mamo, mamo, uszyjmy im butki! Będzie im jeszcze cieplej!
Te entuzjastyczne hałasy obudziły drzemiącą po obiedzie
Panią Zimę.
- A niech to! Przespałam tyle czasu? Ludzie hałasują, ptaki wystrojone w nowe piórka... Cieszą się tak tylko wtedy, gdy zbliża się orszak Wiosny...
Niewiele myśląc, Zima wydała kilka poleceń, spakowała
podróżny kufer i wezwała zaprzęg z Wiatrowej Wyspy. Następnego ranka już jej
nie było. Wprawdzie Śnieżynki pakowały jeszcze swoje suknie, a Mróz układał na
saniach szklane tafle lodu i zwijał rolety mroźnych obrazów, ale chłód odpłynął
wraz z ich Królową.
Ptaki urządziły wielki pokaz mody, na który zlecieli się ich
krewni i przyjaciele ze wszystkich stron. Zaczęły się wesołe ćwierkania,
świergoty i słodkie trele. Zwabiona tymi odgłosami Wiosna postanowiła naprawdę wyruszyć
w drogę, tym bardziej, że Zima popędzała ją zmartwiona, że nikt nie opiekuje się
światem.
I tak modne Ptaki Dziwaki zmieniły porę roku:) Ludzie opowiadają o tym bajki, a pewna artystka namalowała nawet piękny ptasi portret. Jeśli chcecie go zobaczyć, musicie się wybrać do Leśnej Galerii Pani Sowy:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz