- Pani Bajko, jak tam? Letnie
skarby zebrane?
- Ach tak! – odkrzyknęła Bajka.
– Opalenizna jest! Wspomnienia są! Nowe przyjaźnie zawarte! Księga Bajek pełna
nowych pomysłów! Jest po prostu idealnie!
- O! To doskonale! A nie żal pani
odchodzącego Lata?
- Ależ skąd! Przecież u mnie
może być każda pora roku w dowolnej chwili! Zaraz na herbatkę wpadną właśnie
pani Wiosna z panią Jesienią. Upiekłam nawet jagodzianki na tę okazję! Czekam też na pana!
Księżyc natychmiast skorzystał z zaproszenia. Po srebrzystej zjeżdżalni blasku spłynął na magiczny Most, a z niego wprost do ogrodu Bajki i usadowił się w hamaku. Wieczorny wiaterek lekko go kołysał, jagodzianki smakowały wybornie, a pani Bajka snuła uroczą opowieść o swoim nowym przyjacielu Kju. Oczywiście, przemiły pan Most też dostał jagodziankę i arbuzową lemoniadę, więc z zadowolenia lekko się kołysał, jak nauczył go wujek Zwodzony:)
